• Wpisów: 35
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 17:13
  • Licznik odwiedzin: 10 351 / 1586 dni
 
soundsoftheworld
 
Pytanie mnie zaskoczyło. Fakt, nigdy wcześniej o tym nie rozmawialiśmy. Było to takim prywatnym tematem tabu. Zmarszczyłam brwi, patrząc się na Lee. Nie sprawiał wrażenia jakby bardzo mu na tym zależało.
- Wiesz, jak nie chcesz mów--
- Nie wiem. - przerwałam mu w pół słowa.
Nastała cisza, wpatrywaliśmy się w siebie. Po chwili Lee odwrócił wzrok jakby się czegoś bał. Ha, to śmieszne, przecież on się wszystkiego boi.
- Nie wiesz. - mruknął.
- Nie wiem. - przytaknęłam.
- Nie wiesz?
- Przecież, do cholery jasnej, właśnie to powiedziałam!
- Jasne, wybacz.
Prychnęłam by go jeszcze bardziej wkurzyć.
- Nigdy nikt mi nie powiedział. Sama też tego nie odkryłam.
Nie odpowiedział. Tak mnie to potwornie wkurza, kiedy mnie ignoruje!
- A ty? - starałam się podtrzymać rozmowę.
- Umiem się teleportować. - odparł, jakby była to najoczywistsza rzecz na świecie.
Zatrzymałam huśtawkę i wstałam. Zanim zdążył cokolwiek zrobić spojrzałam mu wzywająco w oczy i krzyknęłam.
- Pokaż!
Patrzył na mnie przerażony.
- Tak...Tutaj? - jego wargi drżały, a oczy wodziły po całym placu zabaw.
- Strach cię obleciał? - nachyliłam się do jego twarzy, i uśmiechnęłam szyderczo.

~~

- Co? Skąd! - zaśmiałem się i wstałem z huśtawki.
Jej wzrok przeszywał mnie na wylot. Każda moja komórka chciała uciekać jak najdalej. Byleby tylko się nie zbłaźnić. Stanąłem stabilnie na ziemi i zrobiłem parę wdechów.
- No szybciej. - jęknęła. - Co będzie podczas walki? Nie możesz tak wolno wszystkiego robić!
Już chciałem odpowiedzieć, kiedy Echo schyliła się i podniosła duży kamień.
- Echo...co--
- Orient!!! - wrzasnąła i cisnęła kamieniem w moją twarz.
To była chwila. W myślach zobaczyłem jak stoję za jej plecami i po chwili się tam znalazłem. Kamień uderzył o ziemię z impetem i poturlał się aż do drabinek. Uderzył w pustkę.
Echo odwróciła się do mnie i z fascynacją w głosie krzyknęła.
- Ty naprawdę umiesz! Na bogów! Ty, ty... Jak?!
- Talent. - wzruszyłem ramionami.
Który niewątpliwie dodał mi trochę pewności siebie. Byłem pewny, że jej zaimponowałem. Już miałem zacząć tłumaczyć jak to działa, kiedy usłyszałem dziecięcy śmiech nad naszymi głowami.
- Talent tak wielki jak twoje ego!
Na drabinie pod którą staliśmy wisiała mała dziewczynka. Miała włosy w kolorach tęczy oraz kocie uszy. Przy każdym słowie w jej buzi dało się zauważyć ostre białe zęby, a oczy zmieniały kolor w zależności od tego jak bardzo przechyliła głowę. Kimberly. Jej obecność oznaczała jedno - kłopoty.

http%3A%2F%2F38.media.tumblr.com%2Fa25fefe6c5e02c133b552dba26781f8b%2Ftumblr_n78gqp4oQG1rsjt8po1_500.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków